Pałac Lehndorffów w Sztynorcie to jedna z najbardziej intrygujących ruin na Mazurach. Barokowa rezydencja z końca XVII wieku, która przez ponad 370 lat była siedzibą jednego z najpotężniejszych rodów wschodniopruskich, dziś powoli odzyskuje dawną świetność dzięki trwającym pracom renowacyjnym. Położona na wzniesieniu nad Jeziorem Sztynorckim, otoczona osiemnastohektarowym parkiem z alejami dębowymi, to miejsce gdzie historia splata się z dramatycznymi wydarzeniami XX wieku.
Warto tu przyjechać nie tylko dla samej architektury, ale przede wszystkim dla atmosfery. To jeden z niewielu pałaców na Mazurach, który przetrwał wojnę niezniszczony, a potem przez dziesięciolecia niszczał w rękach kolejnych właścicieli.
- wspaniała barokowa architektura
- malownicze widoki na jezioro
- bogata historia rodu Lehndorffów
- unikalna atmosfera i spokój
- piękny park z alejami dębowymi
Historia pałacu w Sztynorcie – od baroku po czasy współczesne
Obecny pałac powstał w latach 1689-1691 z inicjatywy hrabiny Marii Eleonory von Dönhoff, żony Ahasverusa Gerharda Lehndorffa. Nie była to jednak pierwsza budowla w tym miejscu – wcześniejsza rezydencja z lat 1554-1572 popadła w ruinę i została ostatecznie zniszczona podczas najazdu Tatarów w 1656 roku. Po jej rozbiórce nowy pałac wzniesiono na starych fundamentach, co widać do dziś w piwnicach ze sklepieniami krzyżowymi i kolebkowymi.
Dwukondygnacyjna budowla przykryta czterospadowym stromym dachem miała od początku reprezentacyjny charakter. W sieni zainstalowano dwubiegowe dębowe schody, a niewielki ryzalit zwieńczono wysokim spłaszczonym naczółkiem. Z czasem pałac przebudowywano – ryzalit fasady otrzymał neogotycki wygląd, a od strony ogrodu dobudowano alkierzowe wieże.
Biskup Ignacy Krasicki, częsty gość w Sztynorcie, miał powiedzieć hrabiemu Heinrichowi Lehndorffowi: „Kto ma Sztynort, ten posiada Mazury”. Słowa te świetnie oddają znaczenie tej posiadłości w regionie.
Nazwa Sztynort pochodzi od niemieckiego Steinort, czyli „kamienny róg”. Ród Lehndorffów związany był z tym miejscem od 1572 do 1945 roku – przez prawie cztery wieki. Do końca XIX wieku funkcjonowała tu słynna stadnina koni arabskich, która przynosiła rodowi sławę w całych Prusach Wschodnich.
Pałac podczas II wojny światowej – mroczna karta historii
W 1941 roku pałac zajęło ministerstwo spraw zagranicznych Rzeszy Niemieckiej. Od lipca tego roku do listopada 1944 przebywał tu Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy. Właściciel, hrabia Henryk von Lehndorff, mógł w tym czasie zamieszkiwać jedynie w jednym skrzydle własnego pałacu.
To tutaj, pod jednym dachem, mieszkali minister Hitlera i jeden z głównych spiskowców zamachu z 20 lipca 1944 roku. Heinrich von Lehndorff brał udział w nieudanym zamachu na Hitlera, za co później zapłacił życiem. Ta paradoksalna sytuacja – współistnienie oprawcy i ofiary systemu – czyni Sztynort miejscem szczególnym dla miłośników historii.
Podczas działań wojennych w 1945 roku Sztynort uniknął zniszczenia. Pałac nie został zbombardowany ani spalony, co było rzadkością w tym regionie.
Powojenne losy i stopniowa degradacja
Po wojnie rozpoczęła się smutna historia niszczenia. Od początku 1947 roku miejsce stało się kwaterą wojsk sowieckich oraz punktem zbornym dla mienia grabionych z okolicznych terenów, które miało zostać wywiezione na wschód. Już w 1944 roku Ribbentrop wywiózł znaczną część wyposażenia pałacu do Saksonii, a Rosjanie przez dwa lata zwozili tu grabione dobra z całych Prus Wschodnich.
Po wycofaniu się wojska resztki dawnego wyposażenia zabezpieczyło muzeum w Olsztynie. Od końca lat 40. obiekt służył jako siedziba Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Pałac przetrwał, ale powoli niszczał. Po transformacji ustrojowej Sztynort sprzedano w prywatne ręce – mimo zobowiązań kolejnych właścicieli nadal popadał w ruinę.
Przełom nastąpił w 2009 roku, kiedy Polsko-Niemiecka Fundacja Ochrony Zabytków Kultury objęła obiekt i rozpoczęła długotrwały proces rewitalizacji.
Co zobaczyć w Sztynorcie – pałac i park
Obecnie pałac jest w trakcie remontu, ale można go zwiedzać z zewnątrz i spacerować po terenie. Osiemnastohektarowy park, założony jeszcze przez hrabinę von Dönhoff, zachował swój układ – w pobliżu pałacu znajdowały się niegdyś partery kwiatowe, dalej ciągną się regularne aleje dębowe.
W XIX wieku wzniesiono w parku szereg budowli. Od strony wschodniej stoi neoklasycystyczna herbaciarnia z 1816 roku według projektu Langhansa. Od zachodu znajduje się neogotycka kaplica parkowa z około 1830 roku. Obie budowle można podziwiać podczas spaceru.
Szczególnie warta uwagi jest ośmioboczna neogotycka kaplica grobowa Lehndorffów, wzniesiona na zachodnim cyplu między Jeziorem Sztynorckim a jeziorem Łabap około 1830 roku według projektu słynnego architekta Schinkla. Dwukondygnacyjna budowla kryje w podziemiu kryptę grobową, a górna kondygnacja pełniła funkcję kaplicy wykorzystywanej nie tylko przez mieszkańców pałacu, ale także miejscową ludność. Mauzoleum zostało wyremontowane i stanowi jedną z głównych atrakcji tego miejsca.
W węgorzewskim Muzeum Kultury Ludowej można oglądać XVII-wieczną płytę nagrobną ze sztynorckiego mauzoleum – warto połączyć wizytę w Sztynorcie z wyjazdem do Węgorzewa.
Plany na przyszłość – muzeum i hotel
Po zakończeniu remontu fundacja planuje utworzenie w pałacu muzeum szlachty wschodniopruskiej. Wyposażenie takiego muzeum chce przekazać rodzina Lehndorffów, co nadałoby miejscu autentyczny charakter. Jednak pałac ma też zarabiać na swoje utrzymanie – część zostanie przeznaczona na cele hotelowe.
Z roku na rok przybywa chętnych na zwiedzanie tego miejsca, co oznacza zdecydowany wzrost ruchu turystycznego. Sztynort powoli odzyskuje swoją pozycję na turystycznej mapie Mazur.
Dla kogo jest Sztynort?
To miejsce przede wszystkim dla miłośników historii i architektury. Nie znajdziecie tu rozrywki dla dzieci czy interaktywnych wystaw – przynajmniej na razie. Sztynort przemawia do wyobraźni, wymaga zatrzymania się i refleksji. Warto przyjechać z przewodnikiem PTTK, który opowie szczegóły historii rodu i dramatu Heinricha von Lehndorffa.
Dobrze sprawdzi się jako punkt podczas dłuższej wycieczki po Mazurach. Połączenie zwiedzania pałacu z wizytą w porcie Nowy Sztynort i legendarnej Tawernie Zęza może wypełnić pół dnia.
Informacje praktyczne – jak dojechać, ile czasu przeznaczyć
Sztynort to mała miejscowość w gminie Węgorzewo, położona na półwyspie między jeziorami Dargin, Mamry oraz Kirsajty. Pałac znajduje się na wzniesieniu, około 16 metrów nad poziomem Jeziora Sztynorckiego.
Dojazd: Samochodem z Węgorzewa około 10 km w kierunku południowo-zachodnim. Można też dopłynąć łodzią – w pobliżu znajduje się jeden z największych portów na Mazurach, port Nowy Sztynort.
Czas zwiedzania: Na spokojny spacer po parku, obejrzenie pałacu z zewnątrz i mauzoleum warto przeznaczyć 1-2 godziny. Z przewodnikiem może to być dłużej.
Ceny i godziny otwarcia: Obiekt jest w trakcie rewitalizacji, więc dostępność może się zmieniać. Teren parku i okolice pałacu są ogólnodostępne. Najlepiej sprawdzić aktualne informacje przed wyjazdem na stronie Polsko-Niemieckiej Fundacji Ochrony Zabytków Kultury lub w lokalnej informacji turystycznej w Węgorzewie.
Co zabrać: Wygodne buty do spaceru po parku, aparat fotograficzny – widoki na jezioro i sama architektura to rewelacyjne tło do zdjęć. Latem warto mieć wodę i nakrycie głowy, bo w parku może być gorąco.
Sztynort to miejsce, które nie przytłacza turystycznym zgiełkiem. Można tu spokojnie pomyśleć o tym, jak historia kręci swoje koła – od barokowego przepychu, przez nazistowską okupację, sowiecką grabież, PGR-owską degradację, aż po współczesną próbę ratowania tego, co zostało. Nie każdy to doceni, ale ci którzy lubią miejsca z duszą, znajdą tu coś dla siebie.
